Niektóre foldery na moim dysku twardym nagle uległy uszkodzeniu po awarii i teraz nie mogę otworzyć ważnych plików znajdujących się w nich. Próbuję odzyskać zdjęcia, dokumenty i pliki robocze, nie pogarszając przy tym uszkodzeń. Jaki jest najbezpieczniejszy sposób odzyskania danych z uszkodzonych folderów na dysku twardym?
Miałem niemal identyczny bałagan ze starszym zewnętrznym dyskiem twardym i pierwsza rzecz, której nauczyłem się w bolesny sposób, była taka: od razu przestań używać tego dysku.
Gdy pliki znikają, często nie są od razu wymazywane. Dane zwykle nadal tam są, dopóki nowe zapisy ich nie nadpiszą. Więc jeśli dalej kopiujesz rzeczy, pobierasz pliki albo przenosisz foldery, zmniejszasz własne szanse na odzyskanie danych. Raz tak zrobiłem. Zły ruch.
Jeśli jeszcze nie sprawdziłeś prostych miejsc, zrób to najpierw. Pliki czasem wyglądają na zniknięte, a w rzeczywistości leżą gdzieś głupio i łatwo je przeoczyć:
- Kosz
- Foldery synchronizacji OneDrive lub Google Drive
- Kopie zapasowe Historii plików
- Zewnętrzne dyski kopii zapasowych
- Inne konto użytkownika na tym samym komputerze
Jeśli nic z tego nic nie pokaże, wtedy przeszedłbym do oprogramowania do odzyskiwania danych. Przy zwykłym usunięciu, przypadkowym formatowaniu albo uszkodzonym systemie plików zacząłbym od Disk Drill. Używałem go, bo układ był łatwy do ogarnięcia, a jednocześnie radził sobie z czymś więcej niż tylko podstawowym przywracaniem usuniętych plików. Skanuje usunięte partycje, sformatowane dyski i uszkodzone systemy plików, nie zmuszając cię przy tym do nauki całej sterty terminów związanych z odzyskiwaniem.
U mnie najlepiej sprawdziło się trzymanie procesu nudno i rygorystycznie:
- Podłącz dysk i potwierdź, że system nadal go widzi
- Zainstaluj aplikację do odzyskiwania na innym dysku
- Uruchom pełne skanowanie, nie szybkie
- Podejrzyj pliki przed ich przywróceniem
- Najpierw wyciągnij najważniejsze rzeczy
- Zapisz odzyskane pliki na innym dysku, nigdy z powrotem na ten sam HDD
Ten ostatni krok ma ogromne znaczenie. Jeśli odzyskujesz na ten sam dysk, ryzykujesz nadpisanie danych, których jeszcze nie wyciągnąłeś. Ludzie to pomijają, a potem zastanawiają się, czemu połowa folderu wraca uszkodzona.
Jedną z części Disk Drill, która mi się podobała, była funkcja podglądu. Nie ufałem samym nazwom plików. Jeśli zdjęcie się otwierało, a wideo odtwarzało się w podglądzie, uznawałem to za całkiem dobry znak, że plik ma szansę. Zwykle testowałem garść kluczowych plików, zanim wrzuciłem setki gigabajtów w odzyskiwanie.
Jeśli efekt będzie mizerny, spróbuj potem innego narzędzia. Różne silniki odzyskiwania wyciągają różne pozostałości. PhotoRec jest darmowy i potrafi zrobić naprawdę imponujące odzyski, ale jest bardziej toporny w użyciu i często usuwa oryginalne nazwy plików. R-Studio i UFS Explorer też są solidne, choć uznałem je za mniej przyjazne, jeśli nie jesteś przyzwyczajony do takich rzeczy.
Jedno miejsce, w którym przestałbym dalej kombinować, to awaria sprzętowa. Jeśli dysk klika, zgrzyta, losowo zrywa połączenie albo znika z BIOS-u, nie skanowałbym go dalej w domu. Oprogramowanie pomaga przy problemach logicznych. Niewiele daje przy umierającym mechanizmie dysku.
W tym momencie bezpieczniejszym ruchem jest laboratorium odzyskiwania danych, zwłaszcza jeśli na dysku są rodzinne zdjęcia, pliki do pracy, dokumenty podatkowe albo cokolwiek innego, czego nie da się zastąpić. To dużo kosztuje. Mimo to w niektórych przypadkach nie ma już tańszej drogi.
Przestań montować ten dysk i przeglądać go w kółko. Z tym fragmentem trochę nie zgadzam się z @mikeappsreviewer. Pełne skanowanie nie zawsze jest pierwszym krokiem, jeśli foldery zostały uszkodzone zaraz po awarii. Najpierw wykonaj obraz dysku sektor po sektorze i pracuj na kopii. ddrescue na Linuksie to zwykle standardowy wybór. Jeśli dysk ma słabe sektory, powtarzane skany uderzają w te same uszkodzone miejsca i pogarszają sprawę.
Po wykonaniu obrazu sprawdź uszkodzenia systemu plików na klonie, nie na oryginale. Jeśli to NTFS, narzędzia takie jak DMDE lub R-Studio często odbudowują strukturę folderów lepiej niż surowe odzyskiwanie zdjęć. Surowe odzyskiwanie przywraca pliki, ale nazwy i ścieżki folderów często przepadają. To fatalne przy dokumentach do pracy.
Jeśli dysk jest stabilny i chcesz pójść łatwiejszą drogą, Disk Drill nadaje się do skanowania klonu i odzyskiwania zdjęć, dokumentów oraz filmów na inny dysk. Podgląd ma znaczenie. Uszkodzone podglądy zwykle oznaczają częściowe odzyskanie.
Unikałbym CHKDSK na oryginalnym dysku. Ludzie uwielbiają to sugerować. To zły pomysł na tym etapie. Naprawia przez zmianę metadanych, a widziałem już, jak zamienia uszkodzone foldery w śmieci typu found.000. Najpierw odzyskiwanie, naprawa później.
W przypadku odzyskiwania plików ze starego dysku twardego i odzyskiwania uszkodzonych folderów warto też obejrzeć ten film, obejrzyj ten poradnik odzyskiwania danych z dysku twardego.
Krótka wersja:
- Przestań używać dysku.
- Najpierw zrób jego klon.
- Odzyskuj dane z klonu.
- Zapisz odzyskane dane w innym miejscu.
- Narzędzia naprawcze uruchamiaj dopiero po odzyskaniu ważnych rzeczy.
Jeśli dysk klika, bardzo zwalnia albo się rozłącza, przerwij. Domowe metody szybko stają się ryzykowne.
Zgadzam się z @waldgeist w jednej ważnej kwestii: najpierw nie „naprawiaj”. Ale poszedłbym o krok dalej. Jeśli foldery zostały uszkodzone po awarii, jest spora szansa, że to problem z metadanymi systemu plików, a nie że same pliki są całkowicie martwe. To ważne, bo odzysk surowy to trochę jaskiniowe podejście. Owszem, odzyskuje pliki, ale często z bezsensownymi nazwami i bez struktury folderów. W przypadku plików do pracy to koszmar.
Co zrobiłbym, zanim uruchomisz każdy skaner po kolei:
-
Sprawdź SMART/stan dysku czymś tylko do odczytu, jak CrystalDiskInfo.
Jeśli stan jest zły, traktuj dysk tak, jakby był podłączony do aparatury podtrzymującej życie. -
Jeśli to dysk zewnętrzny, najpierw wypróbuj inny kabel/port/obudowę.
Brzmi banalnie, ale widziałem już, jak „uszkodzenie” okazywało się dziwnym problemem z niestabilnym połączeniem USB. -
Zamontuj dysk w trybie tylko do odczytu, jeśli możesz.
To pozwala uniknąć sytuacji, w której Windows „pomaga” na wszystkie złe sposoby. -
Najpierw skup się na uszkodzonych folderach, zamiast skanować cały dysk w nieskończoność.
Wiele osób od razu robi ogromne pełne skanowanie całego dysku. Czasem to przesada i tylko strata czasu, jeśli już wiesz, gdzie jest problem.
Jeśli dysk jest stabilny, Disk Drill to rozsądny wybór, bo radzi sobie z uszkodzonymi folderami na dysku twardym i pozwala podejrzeć odzyskane zdjęcia/dokumenty, zanim zapiszesz je gdzie indziej. Nie jestem jednak fanem używania tylko jednego narzędzia. Najpierw Disk Drill dla wygody, a potem coś takiego jak DMDE, jeśli struktura folderów ma większe znaczenie niż wygoda. Różne narzędzia widzą różne rzeczy.
Poza tym nie ufaj odzyskanym plikom Office/PDF tylko dlatego, że da się je skopiować. Otwórz je. Uszkodzone dokumenty uwielbiają udawać, że przetrwały.
Jeśli chcesz bardziej ogólną dyskusję o polecanych programach do odzyskiwania plików, ten wątek jest całkiem niezły: najlepsza dyskusja na Reddicie o oprogramowaniu do odzyskiwania plików z dysków twardych
Krótko: wykonaj obraz dysku, jeśli to możliwe, unikaj CHKDSK, testuj odzyskane pliki natychmiast i nie restartuj komputera ani nie grzeb przy uszkodzonym dysku, jakby był ci winien pieniądze.
Jeden dodatkowy aspekt, którego nikt jeszcze dostatecznie mocno nie poruszył: sprawdź, czy „uszkodzone foldery” to w rzeczywistości tylko uszkodzone wpisy katalogowe, a nie zniszczona zawartość plików. Częściowo nie zgadzam się tu ze zwolennikami podejścia najpierw cały dysk. Jeśli dysk brzmi zdrowo, a SMART jest czysty, czasem narzędzie skupione na metadanych może wylistować osierocone wpisy szybciej niż ogromne odzyskiwanie sygnaturowe.
Czego spróbowałbym na klonie:
- DMDE do sprawdzenia rekordów folderu nadrzędnego
- TestDisk tylko przy problemach z partycją lub sektorem rozruchowym, bez ślepej naprawy
- Sprawdzenie heksadecymalne kilku kluczowych plików, jeśli podgląd nie działa, ale rozmiar wygląda prawidłowo
O Disk Drill:
- Zalety: prosty interfejs, dobry podgląd, przyzwoity do mieszanych zdjęć i dokumentów, sprawdza się dobrze, gdy chcesz szybko ocenić sytuację
- Wady: nie jest moim pierwszym wyborem do głębokiej pracy na metadanych NTFS, może zwracać dużo szumu, najlepsze wyniki często zależą od wcześniejszego wykonania klonu
Więc tak, użyłbym Disk Drill po wykonaniu obrazu, jeśli chcesz prostszy etap odzyskiwania, a potem ręcznie zweryfikował krytyczne pliki Office i PDF. @waldgeist ma rację, żeby unikać CHKDSK na początku, @byteguru ma rację, że podglądy mają znaczenie, a @mikeappsreviewer ma rację, żeby oddzielać uszkodzenia logiczne od awarii fizycznej. Jeśli nazwy plików i struktura folderów mają duże znaczenie, wybierz raczej DMDE lub R-Studio przed odzyskiwaniem surowym.

